Racuchy

To takie błyskawiczne pączki. :) Mają chrupiące nierówności i puszysty środek. Mama piekła je nam i posypywała cukrem pudrem. W Kołobrzegu widziałam polewane sosem jagodowym. W każdym wydaniu są świetne. Najlepsze zaraz po usmażeniu.

Składniki (na ok. 18 sztuk):
- 1 szkl. i ½ mąki pszennej, najlepiej 450
- 2 żółtka
- 3 łyżki cukru
- 1 łyżka spirytusu lub innego mocnego alkoholu
- 20 g drożdży
- 200 ml mleka
- 90 g stopionego, schłodzonego masła

Mleko lekko podgrzać i rozpuścić w nim drożdże z łyżką cukru. Zostawić, aż na jego powierzchni zaczną pojawiać się pęcherzyki powietrza.
Żółtka ubić z dwiema łyżkami cukru, aż masa zmieni kolor na słomkowy.
Do miski przesiać mąkę, dodać spirytus i wymieszać. Wlać mleko z drożdżami i wymieszać. Dodać masę żółtkową i znów wymieszać. Na koniec wlać masło.  Ciasto jest dosyć rzadkie.
Całość dobrze wyrabiać łyżką, do momentu, kiedy będzie widać duże pęcherze powietrza w cieście. Przykryć miskę czystą ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce do podwojenia objętości (ok. półtorej godziny).
W szerokim garnku należy rozgrzać olej lub smalec. Musi go być tyle, aby racuchy swobodnie pływały.  Gdy tłuszcz będzie się wydawał już gorący (jeśli mamy termometr to wystarczy sprawdzić czy ma 175C) to wrzucić plasterek obranego ziemniaka i sprawdzić czy będzie się rumienił. Jeśli nie to jeszcze chwilę należy poczekać ze smażeniem. Ciasto należy nabierać łyżką i wkładać do tłuszczu. Gdy jedna strona zbrązowieje to obrócić patyczkiem na drugą. Na koniec wyjmować racuchy na talerz wyłożony ręcznikiem papierowym, który wchłonie nadmiar tłuszczu.
Racuchy można opudrować.

Włoskie pączki z kremem budyniowym

To miękkie, puszyste pączki z budyniowym nadzieniem. Pomimo, że mają w swoim składzie tylko 3 całe jajka. Pierwszy raz robiłam je dwa lata temu z tego przepisu  i do nich wracam.

Składniki (ok. 25 sztuk):
- 1 i ½ szkl. mąki pszennej typ 650
- 1 i ½ szkl. mąki pszennej typ 400
- 1/3 szkl. cukru
- 100 g roztopionego masła
- 125 ml mleka
- 125 ml wody
- 3 duże jaja
- 20 g drożdży
- ½ łyżeczki soli
- skórka starta z jednej cytryny
- 1 łyżka spirytusu lub wódki

Wodę i mleko wlać do rondelka i lekko podgrzać. Dodać drożdże i mieszać aż do rozpuszczenia. Wsypać łyżeczkę cukru i zostawić do ostygnięcia.
Do miski przesiać dwa rodzaje mąki (wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej). Dodać cukier, skórkę z cytryny, sól i wymieszać. Wlać rozczyn drożdży. Wyrobić. Dołożyć jajka, wódkę i wyrobić ciasto. Gdy składniki będą połączone to na koniec wlać rozpuszczone masło. Wyrobić dobrze ciasto (powinno być gładkie, elastyczne, choć jest luźniejsze niż tradycyjne drożdżowe). Miskę z ciastem przykryć czystą ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce do momentu, kiedy ciasto podwoi swoją objętość. Trwa to zwykle ok. 90 minut.
Na blacie rozłożyć papier do pieczenia. Wyłożyć na niego ciasto i delikatnie rozwałkować na ponad centymetrową wysokość. Szklanką wykrawać pączki. Zostawić je na papierze do podwojenia objętości. (uwaga lepiej nie podsypywać mąką; mąka spala się podczas pieczenia).
Pączki smażyć w oleju lub smalcu. Można wrzucić na tłuszcz połówkę obranego ziemniaka, który będzie się smażył razem z pączkami. Pączki smażymy po kilka minut z każdej strony. Jeśli będą zbyt długo w tłuszczu to nie będą miały „jaśniejszej obrączki”. Temperatura tłuszczu to 175C.
Po usmażeniu należy odkładać je na talerz wyłożony ręcznikiem papierowym. Jeszcze ciepłe trzeba nadziewać kremem.

Krem budyniowy:
- 6 żółtek
- ½ szkl. cukru
- 3 łyżki mąki pszennej
- 450 ml mleka
- 1 łyżeczka pasty z wanilii lub nasionka z 1 laski wanilii

400 ml mleka zagotować.
Żółtka i cukier mikserem utrzeć do białości. Dodać 50 ml mleka, mąkę, pastę z wanilii i dalej miksować do otrzymania gładkiej mikstury, którą należy wlać na wrzące mleko i dalej gotować, energicznie mieszając, do zgęstnienia. Garnek przykryć folią spożywczą i zostawić do ostygnięcia.
Krem nakładać do szprycy i wciskać do ciepłych pączków.
Ostudzone pączki można posypać cukrem pudrem lub polukrować.

Pączki pani Basi

Pączki prawdziwie tradycyjne. Smaczne, pulchne, a konfitura z róży jest dopełnieniem całości. Kuszące nie tylko w okresie karnawału.

Składniki:
1 kg mąki typ 500
10 dkg drożdży + 2 łyżki cukru + 1/2 szkl. mleka
200 gram masła rozpuszczonego z ½ szkl. mleka
5 łyżek spirytusu lub rumu
1 białko
2 cukry waniliowe
3 łyżki cukru
15 żółtek

Drożdże rozpuścić z 2 łyżkami  cukru w pół szklance mleka. Masło rozpuścić dodając ½ szkl. mleka. Białko ubić na sztywno z 2 cukrami waniliowymi i 3 łyżkami cukru. Dodać żółtka i krótko zmiksować. Do przesianej mąki wlać rozpuszczone  masło, następnie drożdże i  jajka. Dobrze wyrobić i odstawić do wyrośnięcia (do podwojenia objętości). Wyłożyć ciasto na stolnicę i wykrawać szklanką. Jeśli masz szprycę to napełniać pączki konfiturą różaną po usmażeniu. Jeśli jej nie posiadasz, to wykrojone kółko napełniasz łyżeczką konfitury, sklejasz i formujesz kulkę, żeby na koniec usmażyć.
Smażyć można oleju lub smalcu. Usmażone pączki odkładać na papierowe ręczniki, które pochłoną nadmiar tłuszczu.

Fritule, frita, czyli chorwackie mini pączki

Fritule albo inaczej frita jedliśmy na plaży na chorwackim Rabie. Są to miniaturowe pączki z chrupiącą skórką, które widelczykiem wkłada się po jednym do ust :). Podobno jest to obowiązkowy, bożonarodzeniowy chorwacki deser. Może ktoś zdecyduje się  wypróbować przepis przy okazji Tłustego Czwartku. Polecam, zwłaszcza tym, którzy wcześniej nie smażyli pączków. Fritule są łatwe do zrobienia i smażenia (nie wypływa z nich nadzienie ;) ). Można podawać polane czekoladą lub posypane cukrem pudrem.  Najlepsze zaraz po usmażeniu. Jeśli porcja jest dla Was za duża, to lepiej przechować ciasto w lodówce i usmażyć resztę na drugi dzień.

Składniki:
- 1 kg mąki
-  4 żółtka jaj
- 0,5 litra mleka
- 125 ml rumu
- 2 torebki cukru waniliowego + 4 łyżki cukru
- 6 dag drożdży
- sól
- skórka z cytryny
- 1 szklanka rodzynek
- cukier puder lub rozpuszczona czekolada

Należy namoczyć rodzynki  w rumie na kilka godzin. Drożdże rozprowadzić w szklance ciepłego mleka z łyżką cukru, łyżką mąki i szczyptą soli. Poczekać aż zaczną rosnąć. Do miski przesiać mąkę. Dodać wszystkie składniki, a na koniec wlać resztę ciepłego mleka i mleko z drożdżami. Dobrze wyrobić i odstawić do wyrośnięcia. Ciasto jest dosyć zbite.
Olej rozgrzać na głębokiej patelni i wykładać na niego fritule. Formować je dwiema łyżkami lub rękami. Nie trzeba podsypywać mąką, ponieważ ciasto nie klei się do rąk. Wyjmować łyżką cedzakową na talerz wyłożony papierowym ręcznikiem, żeby wchłonął tłuszcz. Posypać cukrem pudrem lub polać rozpuszczoną czekoladą.

Tłusty czwartek 2014